Jak nie bać się zmian? Dlaczego odczuwamy lęk przed zmianami? 0
Jak nie bać się zmian? 4 razy "DLACZEGO" odczuwamy lęk przed zmianami

Czy w Twoim życiu pojawiło się w ciągu ostatnich 2 lat wiele zmian? Czy czułaś lekki niepokój przed tymi zmianami? Czy zdarza się, że podejmując decyzje, myślisz sobie co pomyślą o tym inni ludzie? 

Wydarzenia ostatnich paru lat zdecydowanie udowodniły nam, że słowa Heraklita z Efezu „Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana” mają dużo sensu. Mimo że nieustannie coś się zmienia w naszym otoczeniu, nadal często czujemy wobec tego opór i obawę. Dlaczego tak się dzieje? 

Zmiany przecież często wprowadzają dużo dobrego do naszego życia. Skąd w nas brak zaufania, podejrzliwość, przy jednoczesnym nierealistycznym optymizmie? Jak sobie z tym radzić?

 

DLACZEGO WYSTRZEGAMY SIĘ ZMIAN?

1. Boimy się tego, czego nie znamy

Jedną z przyczyn obawy przed zmianami jest fakt, że dobrze czujemy się z tym, co już znamy. Zawsze najbardziej boimy się tego, co jest nam nieznane. Boimy się zmiany, bo nie znamy jej rezultatów. Kiedy życie jest przewidywalne, doświadczamy mniej stresu i niepewności, bo wiemy czego możemy się spodziewać. Kiedy nasze życie staje się pełne niezapowiedzianych historii, osób czy zmian, możemy odczuwać niepokój i zdenerwowanie. 

Ma to nawet swoją nazwę. Metathesiophobia to fobia, która oznacza że obawiamy się zmieniających okoliczności ze względu na ogromny strach przed nieznanym.

Zauważcie, że często zdarza się że stan, w którym jesteśmy, nie jest nas korzystny. Zazwyczaj jednak, tak i tak wolimy zostać w pewnej sytuacji, niż wychodzić poza nią z obawy przed nieznanym. Zmiana w życiu to właściwie nic innego jak wykraczanie poza własną strefę komfortu. Dlatego tak ważne jest, aby na co dzień próbować i doświadczać nowych rzeczy. To może nas lepiej przygotować do sytuacji, w którym zmiany pojawią się niezapowiedzianie. 

Przykład: Masz pracę, która jest w porządku ale jednak nie wszystko Ci w niej odpowiada. Potrzebujesz zmiany, ale jednocześnie boisz się, że inne miejsce pracy wcale nie będzie lepsze. Dusisz się więc w obecnej, nie mając odwagi do zmiany. Może się też okazać, że jest to obszar do współpracy z psychologiem albo coachem, bo często samodzielnie ciężko jest nam nazwać co nas w tej pracy (lub jakiejkolwiek innej sytuacji) cieszy, a co blokuje. 

 

2.Zmiany kojarzą nam się z ogromnymi, trudnymi przedsięwzięciami

Drugą przyczyną obaw przed nowym może być fakt, że w naszej głowie wiąże się to od razu ze zmianami na wielką skalę, które będą dla nas bardzo trudne. To od razu powoduje lęk i opór. Tymczasem, często wystarczy mała zmiana kursu „naszego okrętu”, aby dotrzeć do całkiem innego lądu. 

Świetnym przykładem może być tutaj temat odchudzania. Każdy z nas pewnie chociaż raz w życiu spróbował drakońskich diet, głodówek, ćwiczeń ponad siły organizmu - to były dla nas faktycznie ogromne, bardzo trudne zmiany. Często takie próby kończą się niepowodzeniem, które doprowadzają nas do punktu wyjścia i powodują zniechęcenie. 

Następnym razem, jeśli chcesz osiągnąć satysfakcjonujące na początek rezultaty, zmień tylko jedną małą rzecz. Na przykład chcąc dbać o swoje zdrowie, zacznij chodzić codziennie na 30-minutowy spacer, dostarcz organizmowi większą ilość wody, ćwicz o odpowiedniej porze, czy zadbaj o właściwą długość snu. Taka jedna mała zmiana w trakcie doby może pociągnąć za sobą kolejne, które doprowadzą nas do osiągnięcia zdrowej i silnej sylwetki.

Dla przykładu mogę opowiedzieć Wam o sobie. Jako młoda osoba byłam bardzo chaotyczna, wybuchowa, ekspresyjnie wyrażałam emocje. Regularnie chodziłam na siłownię, ćwiczyłam do głośnej, szybkiej muzyki. Może dawało to dobre efekty mojej sylwetce ale na pewno nie wpływało uwalniająco na moje samopoczucie. Niecałe 3 lata temu zaczęłam ćwiczyć yogę. Z racji, że nie lubię aktywności sportowych wieczorem, postanowiłam że będę zaczynać z yogą i medytacją każdy dzień. Wprowadziłam jedną małą zmianę: zaczęłam wstawać niecałą godzinę wcześniej. To pozwoliło mi wprowadzić kolejną zmianę: miałam czas, aby każdy poranek zacząć od 20/25 minutowych ćwiczeń i 15-minut medytacji. To niesamowicie pozytywnie wpłynęło na moje samopoczucie. Przede wszystkim uspokoiłam się. Teraz dużo lepiej panuję nad swoimi emocjami i kontroluję swoje samopoczucie.

Dlatego w życiu, nigdy nie należy brać na swoje barki za dużo. Ogromne zmiany są przytłaczające. Małe, ale częste sprawiają że nasze życie staje się ciekawsze, a my nie tracimy motywacji do wprowadzania zmian, bo nie przeciążamy się, biorąc na siebie wszystko na raz.

 

3. Wszystkim znany i nielubiany: lęk przed porażką

Trzecim powodem bania się zmian, jest obawa przed porażką - i to jest zupełnie normalne, że obawiamy się nowego. Niestety zauważcie, że często już samo myślenie o tym, że coś może nie pójść po naszej myśli powoduje stagnację i sprawia, że już na wstępie się poddajemy. 

Czując lęk przed jakimkolwiek przedsięwzięciem warto zastanowić się nad jego źródłem. Czy może jest to jakaś nieprzepracowana sytuacja z przeszłości, która powoduje w Tobie strach i blokadę?

Jeśli naprawdę boisz się zmiany, postaraj się też realnie przeanalizować, co może pójść nie tak. Czasem okazuje się, że myślenie w kategoriach „najgorszego możliwego scenariusza” pozwala nam się przygotować do potknięć, które są nieuniknionym elementem życia.

Myśląc o zmianie, o przyszłości staraj się nie mieć w głowie tylko jednego scenariusza - swojej wersji idealnej. Otwórz się na różne możliwości i daj sobie przyzwolenie na zmianę myślenia czy działania już w procesie zmiany. Nie polecam celować w absolutny perfekcjonizm. Świat, w którym żyjemy jest niesamowicie dynamiczny. Ja wychodzę z założenia, że warto po prostu działać. Bez względu czy masz przemyślany plan na 10 lat do przodu, czy masz strategię czy nie. Zmiany obecnie dzieją się tak szybko, że chcąc być perfekcyjnym, często możemy się spóźnić. 

I najważniejsze - jeśli faktycznie boisz się porażki, rozłóż ją na części pierwsze. Określ czego nauczysz się podejmując działanie, nawet jeżeli nie zakończy się sukcesem. Zastanów się, co pozytywnego może się wydarzyć w trakcie, jeśli odważysz się na działanie? 

I znowu przykład z życia wzięty: w maju tego roku wydałam Mini Journal. Jest to pierwszy w Polsce dziennik rozwoju dla dzieci i nastolatków. Chciałam zacząć go sprzedawać, co wiązało się z rozpoczęciem działalności gospodarczej. Od wielu osób otrzymywałam pytania "co zrobię dalej?", "jak opłacę ZUS/podatki?", "jaki będę miała kolejny produkt?". Czy wiedziałam to wszystko na starcie? Oczywiście, że nie. Wiedziałam dwie rzeczy. Wiedziałam, że mam ciekawy, innowacyjny produkt, którego jeszcze w Polsce nie ma. Wiedziałam, że marzę o tym, aby trafił do jak największej ilości dzieci. Założyłam działalność gospodarczą, postawiałam sklep internetowy, dzienniki zaczęły się sprzedawać i dopiero wtedy zaczęłam myśleć o tym, co dalej.

Poczułam chęć zrobienia czegoś dla osób podobnych do mnie - które chcą się rozwijać i żyć świadomie. Latem 2021 zaczęłam pracować nad Dziennikiem Autorefleksji - minimalistycznym narzędziem dla kobiet w każdym wieku. Lada moment, bo już w tym miesiącu ukaże się w moim  sklepie :) Czy mam plan co dalej? Nie. Wyznaję zasadę, żeby budować samolot w trakcie lotu :)

 

4. Obawa przed oceną i opinią innych ludzi

Czwartym powodem lęku przed podejmowaniem się zmian jest obawa przed oceną innych. I to powtarza się notorycznie, bez względu na to, jaki temat tu poruszę. Zawsze dostaję od Was wiele wiadomości, że chciałyście coś zrobić, coś zmienić, ale ciągle podejmujecie decyzje mając z tyłu głowy myśl „Co powiedzą o tym inni ludzie?”. 

Pamiętaj, że każdy ma własne życie. I zawsze to właśnie nasze życie będzie przedmiotem naszego największego zainteresowanie, nie cudze. Więc zamiast nadmiernie liczyć się z opinią innych na Twój temat, zaufaj sobie. 

Przekonanie o tym, że zdanie innych jest dla nas ważne jest bardzo niewspierającym przekonaniem, bo może spowodować że kładąc duży nacisk na opinię na swój temat w środowisku, będziemy żyć w ciągłym strachu przed oceną innych. 

Takie przekonanie trzeba w sobie przepracować. Co może pomóc? Na pewno pomoże tu analiza własnych zasobów, umiejętności, mocnych stron - czyli wszystko, co stanowi o naszym fundamencie. Mając świadomość tego, co tak naprawdę mamy w sobie, możemy znacząco wzmocnić swoją samoocenę, co pomoże poradzić sobie ze strachem przed zmianami.

 

Motywacja do zmiany oraz akceptacja procesu i tego, co nadejdzie

O zmianie możemy mówić w dwóch sytuacjach. Pierwsza to sytuacja, kiedy my same chcemy coś w życiu zmienić. Często mamy już w miarę zdefiniowany problem i wiemy, czego nam trzeba. Motywacja do zmiany jest wewnątrz nas - świadomie decydujemy, że potrzebujemy mniejszej lub większej transformacji. Jeśli same chcemy coś zmienić, wówczas nasza motywacja jest na wysokim poziomie. Motywuje nas samo działanie, ale też wizja lepszej przyszłości, lepszych możliwości, lepszego bytu. 

Druga sytuacja jest całkiem inna - to środowisko wymusza na nas zmianę życia. W obliczu ostatnich dwóch lat mogliśmy zaobserwować to na przykład w edukacji - praktycznie z dnia na dzień nauczyciele i wykładowcy musieli przenieść swoje zajęcia do świata online. Jednak myślę, że pandemia wywołała w życiu każdej z nas jakieś zmiany, których zupełnie się nie spodziewałyśmy i uwaga - nie chciałyśmy, co jeszcze trudniej zaakceptować. 

Zarówno motywacja, jak i akceptacja są w procesie zmiany ogromnie istotne. 

Druga rzecz, niezmiernie pomocna w prawcie zmiany, to akceptacja. Zarówno tego, że wchodzimy w proces zmiany, jak i tego, że na naszej ścieżce mogą pojawić się potknięcia. Akceptowanie tego, co jest to bardzo pomocna umiejętność. Pozwala ściągnąć niepotrzebne emocje ze wszystkiego, na co nie mamy wpływu. Najważniejsze, aby w procesie zmian być dla samych siebie wspierającym i właśnie akceptującym. 

 

Wizualizacje, czyli ogromne wsparcie w procesie zmiany

W sytuacji jakiejkolwiek zmiany, pomocne mogą okazać się wizualizacje - im dokładniej wyobrazimy sobie to, co chcemy osiągnąć, tym łatwiej będzie nam utrzymać motywację niezbędną do trwania w działaniu. 

Wizualizując finalny rezultat zmiany, wyobrażaj sobie:

- jak będziesz się wtedy czuć,

- jak będziesz wyglądać,

- w jakim otoczeniu się znajdziesz,

- kto będzie znajdował się wokół Ciebie,

- co tak najbardziej ulegnie zmianie. 

 

Refleksja na koniec

Często mówimy, że pragniemy „zmian na lepsze”. I dobrze. Życie jest zbyt krótkie, żeby nie eksperymentować, nie próbować nowych rzeczy. Oczywiście dla każdej z nas będzie to znaczyło co innego. I to czyni nas wyjątkowymi. 

Nasz strach często jest spowodowany przez historie, które same sobie opowiadamy i tworzymy w naszej wyobraźni na temat tego, co może się zdarzyć w przyszłości. Pamiętajmy, że tak naprawdę to my same piszemy swoje własne historie - zarówno te w wyobraźni, jak i te w życiu.

Mimo, że jest wiele czynników, na które nie mamy wpływu, nad wieloma rzeczami jesteśmy jednak w stanie przejąć kontrolę. A już na pewno nad własnym samopoczuciem i podejściem do codzienności. Starajmy się tworzyć w naszej wyobraźni takie historie, w których chcemy być bohaterkami, a nie takie które mają na celu nas wystraszyć. 

 

Zdjęcia w tym poście zostały zrobione podczas mojej podróży do Toskanii. Jeśli chciałabyś zobaczyć więcej relacji z moich podróży zapraszam na prywatny Instagram: @angelika__sobucka

Natomiast treści poświęcone budowaniu samoświadomości znajdziesz na: @sfera_zycia

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl