Boję się zaryzykować...
Boję się, że nie wyjdzie...
Boję się, że mam za mało wiedzy...
Boję się, że się poddam…
- tak wiem, to strachy w Twojej głowie.
Znam je, bo sama je miałam.
Ciągle powtarzającym się tematem na sesjach coachingowych, które prowadzę jest LĘK PRZED ZMIANĄ w kwestii zmiany pracy / przebranżowienia się. Od ponad 3 lat obserwuję samą siebie w tym procesie, prowadzę własną firmę SFERA ŻYCIA, która pozwala mi żyć tak, jak chcę i chciałabym podzielić się z Wami wnioskami z mojej drogi.
Tym postem otwieram cykl "w dobrym kierunku". Jeśli chcesz się przebranżowić, zmienić ścieżkę zawodową a boisz się ryzyka, niepewności i tego, jak sobie z tym poradzić, te materiały będą dla Ciebie wielką pomocą.
Zacznij od zadania sobie pytania: Jakie emocje powoduje w Tobie myśl o zmianie?
Wskazówka #1: Nie skacz na głęboką wodę
Nie musisz w mgnieniu oka stać się osobą, którą chcesz być. TO JEST PROCES. Uczysz się, robisz research, tworzysz plan działania. Zastanawiasz się, jak będzie wyglądać Twoja ścieżka. Nic nie dzieje się z dnia na dzień.
Masz czas, aby się go tego PRZYGOTOWAĆ.
Często boimy się ryzyka, ale właśnie kluczowe jest to, aby w takiej zmienię NIE RYZYKOWAĆ. Zdecydujesz się na zmianę dopiero wtedy, kiedy poczujesz, że masz gotowość. W procesie "zbierania gotowości" będziesz się uczyć, zbierać informacje, korzystać z coachingu/mentoringu (jeśli tak zdecydujesz), poszerzać swoją wiedzę.
To wszystko ODDALA CIĘ OD RYZYKA.
Twój lęk bierze się z niewiedzy.
Boisz się tego, czego NIE wiesz, dlatego zastanów się...
- czego nie wiesz?
- jak będzie wyglądać ta ścieżka?
- czego mogą chcieć od Ciebie klienci?
- jak będzie wyglądała sytuacja w Twojej branży?
Jeśli czegoś się boisz to zazwyczaj dlatego, że nie masz na ten temat wiedzy. Spróbuj tą wiedzę zgłębić.
Nie będziesz ryzykować, jeśli odpowiednio się przygotujesz.

Przykład z mojego życia
Pracowałam na etacie przez prawie 2 lata a decyzję o założeniu działalności podjęłam w trakcie (mniej więcej w połowie). Dopiero w momencie, kiedy przychody z działalności osiągnęły poziom mojej wypłaty z etatu, zdecydowałam się z niego odejść.
Na początku odczułam brak "podwójnej wypłaty", ale przez to, że zyskałam ogromnie dużo czasu na rozwój moich rzeczy, niedobór "korporacji wypłaty" szybko został zrekompensowany w podwojonych przychodach na działalności.
Co warto zrobić?
Zacznij budować nową ścieżkę, jeszcze w momencie, kiedy jesteś na starej. Ważne jest, abyś zobaczyła, czy to jest w ogóle to, co chcesz robić, czy czujesz się z tym dobrze i czy zaczyna Ci to przynosić dochody.
Każdemu z nas zależy przecież na tym, żeby żyć dobrze, mieć do tego środki i czuć komfort.
Dopiero kiedy poczujesz, że "nowa ścieżka" przynosi Ci takie dochody, jak "stara ścieżka" albo ma predyspozycje do tego, aby się do tego poziomu rozwinąć, dopiero wtedy zdecyduj się na PEŁNĄ ZMIANĘ.
Często ryzyko, które tworzymy w swojej głowie, jest dużo większe od ryzyka, które faktycznie mamy, prawda?
Refleksja na mecie
Czego jeszcze się boisz? Co nie daje Ci spokoju w zmianie? Daj znać w komentarzu a pomożesz mi w przygotowaniu kolejnych materiałów do tego cyklu.
Zachęcam również, abyś zaobserwowała mój profil na Instagramie - tam każdego dnia dzielę się treściami związanymi z psychologią, planowaniem w rytmie slow i dbaniem o siebie.

